Dzień 7 sierpnia pozostanie w naszej pamięci historycznym momentem świętowania po raz pierwszy we wspólnocie moraskiej diamentowego jubileuszu życia zakonnego. 60 lat temu swój nowicjat rozpoczęły: s. Kazimiera Mach, s. Agnieszka Ciborowska i s. Jolanta Dąbek.

Rocznica ta ma swój szczególny charakter, gdyż jest ściśle powiązana z początkami Zgromadzenia Sióstr Misjonarek. Rok 1959 był bowiem jednocześnie rokiem erygowania naszej wspólnoty zakonnej na prawie diecezjalnym.

Czcigodne Siostry Jubilatki powierzałyśmy Bogu podczas porannej Eucharystii w bardzo licznym gronie misjonarek przybyłych na dzień wspólnoty. Mszy św. przewodniczył ks. bp Damian Bryl, koncelebrował ks. Piotr Adamczyk.

Biskup Damian zwrócił uwagę na trzy ważne słowa wynikające z liturgii. Pierwszym z nich jest Miłość – u jej początku jest zawsze Bóg, który jest Miłością i na którego Miłość powinniśmy się otwierać i ją przyjmować. Wtedy też nasza miłość będzie zawsze świeża i nowa. Drugim słowem jest Jezus – nasz Pan i Król, ten, który jest w centrum wszystkiego: naszego życia i naszej wspólnoty. Nikt inny nie może być dla nas ważniejszy. Trzecim drogowskazem jest wola Boża. Nie jest proste zostawić swoje pomysły, ale chcemy uczyć się rozeznawać i pełnić wolę Ojca, bo jej wypełnienie jest największym naszym szczęściem.

Po Eucharystii świętowanie kontynuowałyśmy w refektarzu. W imieniu całego Zgromadzenia słowa podziękowań i życzeń złożyła Siostrom Jubilatkom Matka Ewa. Cytując słowa o. Założyciela, Matka dziękowała im za ich wielkie pragnienia, które sprawiły, że dziś mogą one same cieszyć się z Jubileuszu, ale w tej radości ma również udział całe Zgromadzenie: „Przede wszystkim muszą być wielkie pragnienia w każdej z was. Chodzi o to, żeby mieć takie wielkie pragnienia: chcę zbawiać dusze, wychodźcze dusze, chcę pracować dla tego Zgromadzenia, ono mnie potrzebuje, Pan Bóg mnie tu posłał. Dlatego pragnę wyrazić pełne radości zaufanie do was, by was zachęcić. Jesteście oblubienicami Ducha Świętego, waszym powołaniem jest miłość, przybliżanie, uobecnianie jej zwłaszcza tam, gdzie jej brak. Zawsze, gdy przychodzi wam doświadczać wewnętrznych trudności, wiedzcie: bywa tak, że drogi wewnętrzne są nieraz drogami duchowej ciemności, a także i zewnętrznych cierpień, a tego życie na pewno wam nie oszczędzi. Bądźcie dobrymi siostrami, bądźcie dobrymi naśladowczyniami Jezusa Chrystusa.” (O. Ignacy Posadzy)

W dalszym ciągu dnia wysłuchałyśmy następnie wspomnień s. Kazimiery, s. Agnieszki i s. Jolanty, które podzieliły się tym, jak usłyszały o tworzącym się nowym Zgromadzeniu, jak do niego dotarły i jak wyglądały pierwsze spędzone w nim lata. Niech Chrystus Król hojnie im błogosławi!

Galeria zdjęć