19 lutego 2021 r. mija dokładnie 100 lat od dnia, kiedy o. Ignacy Posadzy, Założyciel Sióstr Misjonarek i Współzałożyciel Towarzystwa Chrystusowego, w katedrze gnieźnieńskiej z rąk bpa Wilhelma Kloske otrzymał święcenia kapłańskie. Z tej okazji Matka Ewa przesłała nam siostrom poniższy list:

Kochane Siostry Misjonarki,

Przesyłam Wam serdeczne pozdrowienia z naszej moraskiej Betanii. Ostatnia Kapituła Generalna zobowiązała nas do pogłębiania znajomości osoby i duchowości Założyciela. Osoba Założyciela jest tym, co jednoczy wspólnotę. To właśnie wspólne kroczenie tą samą drogą, którą rozpoczął założyciel, łączy, buduje wspólnotę i jest punktem odniesienia do nowych wyzwań. W książce Zamieranie i rozwój Instytutów Zakonnych ks. Krzysztof Wons napisał: „Założyciel jest jak rolnik, którego Bóg powołał do zasadzenia i pielęgnowania młodego drzewa. Co więcej, on sam jest jak ziarno lub korzeń, w którym ukryta została przez Boga cała moc życia i możliwość rozwoju. Od niego członkowie powstałej wspólnoty czerpią tę moc życia we wszystkim: w tym, co dotyczy formy i stylu życia i tym, co dotyczy pracy apostolskiej. Oni też, jak dojrzewająca roślina, czerpią z niego tj. swego korzenia, moc życia, pozostając z nim w nieustannym kontakcie”.

Kochane Siostry, 19 lutego mija 100 lat od dnia przyjęcia przez o. Ignacego święceń kapłańskich. Z okazji 60. rocznicy święceń tak wspominał ten wyjątkowy dzień: „W Bazylice Gnieźnieńskiej Biskup Kloske nad czterema diakonami wyciągnął błogosławiące ręce. Duch Święty wyrył w duszach naszych niezatarte znamię. Wychodziliśmy z aureolą kapłaństwa na skroni. I rozpoczęła się kapłańska droga, wzniosła, królewska, ale wąska i stroma. Oddałem się więc w niewolę najświętszej woli Bożej”. Na obrazku prymicyjnym wyraził słowami psalmu 26 swoje najgłębsze pragnienia: „O jedno proszę ja Pana i tego pragnę: abym przebywał w domu Pańskim po wszystkie dni życia mego”. Pragnienie to złożył w gorejącym ognisku miłości i dlatego do słów psalmisty dołączył osobistą prośbę: „Słodkie Serce Jezusa, bądź moją miłością”. Jeszcze za czasów kleryckich ks. Ignacy sformułował sobie maksymę, która mu miała towarzyszyć w całym kapłańskim życiu: „Nie ma takich trudności, których z pomocą Bożą nie można by przezwyciężyć”.

Pierwszą nominację otrzymał Ojciec do parafii farnej w Poznaniu. W Poznaniu działała Unia Apostolska Kapłanów. Było to stowarzyszenie, do którego zapisywali się kapłani, którzy, jak czasami się mówi, „chcieli czegoś więcej”. Zaraz po święceniach do Unii przystąpił Ojciec Posadzy. Celem stowarzyszenia było: Dążenie do osiągnięcia świętości kapłańskiej, drogą samokontroli codziennej i wewnętrznej jedności z Najświętszym Sercem Jezusa. Dyrektorium zobowiązywało członków Unii, by starannie przeżywali Eucharystię, z odpowiednim przygotowaniem i dziękczynieniem. Czytanie 1 Pisma Świętego, codzienne rozmyślanie i adoracja Najświętszego Sakramentu miała być drogą do pogłębienia osobistej relacji z Jezusem. Zalecano codzienną praktykę rachunku sumienia z comiesięczną kartą kontroli jako wypróbowany środek do realizacji podejmowanych zadań. Podkreślano także wagę kierownictwa duchowego i systematycznego korzystania z sakramentu pokuty u stałego spowiednika. Dyrektorium zwracało uwagę na wzorowe wypełnianie zadań w diecezji i utrzymanie pełnej szacunku i ufności więzi z biskupem. Obowiązkiem członków stowarzyszenia było również wysyłanie co miesiąc „scheduli” z zaznaczeniem odprawionych pewnych ćwiczeń duchownych. Ks. Dyrektor odsyłał te sprawozdania, dodając swoje uwagi. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że był to swoistego rodzaju nowicjat – praca nad sobą pod okiem doświadczonego kierownika. Ślady tej formacji odnajdziemy w Dzienniku Ojca Ignacego. Jego notatki z przeżytego dnia skupienia zawierały zawsze plan pracy z uwzględnieniem cnoty, wady, patrona, hasła i intencji na dany miesiąc. Już od pierwszych lat kapłaństwa uwydatniła się charakterystyczna rysa jego charakteru – gorliwość i zaangażowanie.

Kochane Siostry, niech jubileuszowe przywołanie kilku informacji z życia o. Ignacego będzie swoistym dorzuceniem kamyka do ogródka pogłębienia znajomości osoby i duchowości Założyciela, do czego zobowiązała nas Kapituła. Niech będzie też zachętą do osobistego wysiłku poznawania drogi, na jaką Bóg Ojca zaprosił.

Niech Ojciec Ignacy wyprasza dla każdej z nas łaskę, byśmy tak jak on, nosiły w sercu pragnienie pełnienia jedynie woli Bożej.

Życzę też Siostrom błogosławionego czasu Wielkiego Postu. Niech podejmowane praktyki pokutne rozpalą w naszych sercach jeszcze większą miłość do Boga i ludzi i przygotują na spotkanie Zmartwychwstałego Chrystusa.

Z darem modlitwy i siostrzanym pozdrowieniem,

M. Ewa Kaczmarek MChR