14 lipca obchodziłyśmy w domu generalnym srebrny jubileusz życia zakonnego. Za 25 lat od momentu rozpoczęcia nowicjatu w Zgromadzeniu dziękowało Bogu siedem sióstr.

Tu na miejscu w Morasku: s. Małgorzata Michna, s. Bernadeta Pasińska, s. Krystyna Wojtarowicz, s. Marzena Plata, s. Aleksandra Antonik i s. Stanisława Kwiręg. Z oddali natomiast s. Elżbieta Czernicka, która ze względu na obostrzenia pandemiczne nie mogła przybyć z Australii, ale łączyła się podczas Mszy św. za pomocą platformy zoom.

Uroczystej Eucharystii w intencji jubilatek przewodniczył bp Damian Bryl, ordynariusz diecezji kaliskiej, w koncelebrze z ks. Krzysztofem Olejnikiem, przełożonym generalnym Towarzystwa Chrystusowego.

W homilii ks. biskup poczynił refleksję nad odczytywaną tego dnia historią Mojżesza. Jego wyjątkowe powołanie do zadań, które zlecił mu Bóg, można porównać do powołania każdej z sióstr jubilatek. I to ze wszystkim, co stanowi często słabą duchową kondycję człowieka, a z drugiej strony z zapewnieniem Bożej obecności i pomocy powołanemu. Podobnie jak Mojżesz doświadczał w swojej historii Boga, który przychodził, objawiał się i troszczył się, tak również każda ze świętujących swój jubileusz sióstr jest zaproszona, by z wiarą spojrzeć na to, co minęło: „Jubileusz jest czasem, żeby spojrzeć w przeszłość, w historię i żeby przypomnieć sobie ludzi, wydarzenia, sprawy, dzieła… ale nade wszystko, żeby przypomnieć sobie Pana, który był, który towarzyszył, który prowadził, który opiekował się. Historia nasza jest historią obecnego i działającego Boga. (…) W moim życiu, w mojej historii Pan był, Pan działał, Pan był blisko, Pan mnie prowadził. Różne sprawy działy się w życiu naszych jubilatek przez te 25 lat – Pan we wszystkim był, Pan przeprowadził je do dzisiaj.” Jubileusz to również okazja, by spojrzeć z nową nadzieją na przyszłość. Bóg nadal mocno zapewnia swoje wybrane, że z nimi będzie i poprowadzi je. Chodzi o to, by nabrać ducha i z nadzieją ruszyć do przodu, bo przecież najlepsze ciągle przed wami”, mówił bp Damian.

Z kolei Matka Ewa, zwracając po Liturgii się do jubilatek, powiedziała w życzeniach m. in.: „Wielbimy dziś dobrego Boga za wielkie rzeczy które wam uczynił. Wielbimy za każdą chwilę waszego misjonarskiego życia. W imieniu całej nasze zakonnej rodziny dziękuję każdej za wszystko, czym ubogaciła naszą wspólnotę, za misyjną otwartość, za gotowość podejmowania nowych wyzwań, za miłość do zgromadzenia. Niech Bóg będzie uwielbiony w waszym życiu i powołaniu! Ojciec Ignacy uczył nas, że człowiek powołany to człowiek specjalnie przez Boga umiłowany, że powołanie do życia zakonnego to powołanie do świętości, to znaczy do tego, by być wyłączną własnością Chrystusa, by należeć do Niego. Kochane Siostry, życzymy wam, by wiara w to, że jesteście szczególnie umiłowane, wzrastała w was z każdym dniem. Niech pragnienie należenia do Chrystusa zawsze będzie pasją waszego życia. Niech świętość będzie waszą codzienną troską.”

Zdjęcia