Zwyczajem lat poprzednich wspomnienie św. Franciszka zgromadziło licznych parafian św. Konstancji w Chicago na niecodziennym błogosławieństwie. Wraz ze swoimi podopiecznymi tłumnie przybyli oni na teren przed kościołem.

W tym roku największą grupę stanowiły psy, następnie koty. Był też królik oraz świnka morska. Przybyły całe rodziny. Niektóre dzieci pytały dlaczego św. Franciszek został patronem zwierząt.

Franciszek wierzył, że skoro Bóg stworzył wszystkie stworzenia, to są one naszymi braćmi. Uczył ludzi pełnego szacunku podejścia do roślin i zwierząt. W opowiadaniach o życiu Świętego pt. „Kwiatki św. Franciszka” niezwykle ważne jest opowiadanie o wieśniaku, który bił opornego osła, aż zwierzę go kopnęło i ugryzło. Widząc to, św. Franciszek klęknął przed osłem i przemówił do niego, a wieśniakowi wyjaśnił, że więcej można osiągnąć miłością niż kijem. Znana jest także historia o św. Franciszku, który przekonał wilka z Gubbio, by przestał atakować ludzi i nie czynił im więcej krzywdy.

Z kolei drwalom Franciszek tłumaczył, że powinni ścinać tylko część drzew, by las mógł się odradzać. Ogrodnikom doradzał, by wśród zasiewów zostawiali nieuprawiany zagon, aby tam mogły swobodnie rosnąć chwasty i trawy, co zapewniało żyzność gleby. Pochylał się nawet nad małymi robaczkami, które podnosił z ziemi, aby ich nie rozdeptano. Miłość do Boga i Jego stworzenia sprawiła, że św. Franciszek został ogłoszony patronem zwierząt domowych i dzikich, a na swojego opiekuna wybrali go również ekologowie.

Zdjęcia