3 maja przeżywałyśmy w domu głównym Zgromadzenia uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Tego dnia modliłyśmy się w sposób szczególnych za wszystkich Polaków w kraju i na emigracji. Tradycją lat ubiegłych Mszy Świętej przewodniczył ks. bp Wiesław Lechowicz, Delegat KEP ds. Emigracji Polskiej.
  
W modlitwie towarzyszyli nam również nasi Bracia Chrystusowcy: ks. prof. Edward Szymanek, ks. rektor Andrzej Łysy z klerykami, ks. superior Andrzej Sołopa ze współbraćmi z Puszczykowa oraz ks. magister Karol Kozłowski z nowicjuszami z Mórkowa. Obecni byli również nasi domownicy: ks. kapelan Stanisław Jaskólski oraz ks. proboszcz Tomasz Kulka.   
 
W homilii ks. biskup podkreślił, że uroczystość Królowej Polski zachęca nas do objęcia wdzięczną miłością trzech Matek w życiu każdego z nas: Maryi, Kościoła i naszej Ojczyzny. Miłować Matkę Maryję znaczy pragnąć naśladować Ją w wykonywaniu dzieł Bożych aż do całkowitej przemiany naszego życia w dzieło Boże. Miłować Matkę Kościół to zachować postawę posłuszeństwa, to być wiernym naszym zobowiązaniom i ślubom. W końcu miłować Polskę to troszczyć się, by było w nas jak najwięcej polskości, by dzielić się nią z innymi. Zastanawiamy się, w jaki sposób być patriotą. Myślę, że wszyscy, jak tu jesteśmy, odczytujemy w tej postawie, w relacji do Maryi, do Kościoła i do Polski, do tych trzech nam wspólnych Matek piękną receptę, piękną odpowiedź na pytanie o patriotyzm. Jeśli będziemy naśladować Maryję, jeśli będziemy wierni, posłuszni Kościołowi, jeśli będziemy otaczać troską naszą Ojczyznę Polskę, to nie znajdziemy lepszego, piękniejszego sposobu na patriotyzm – mówił bp Lechowicz.
 
Pod koniec Eucharystii ks. biskup poświęcił dwa nowe obrazy w kaplicy: wizerunek Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz Matki Bożej Częstochowskiej, których autorami są p. Adam Piasek i p. Marcin Sobczak, obecni na uroczystości. Z kolei Matka Ewa w imieniu wszystkich Sióstr Misjonarek odnowiła Akt Oddania Zgromadzenia Matce Bożej w macierzyńską niewolę miłości. 
 
Po obiedzie, w ramach rekreacji przedłużeniem świętowania był mecz siatkówki pomiędzy siostrami a klerykami i nowicjuszami na naszym ogrodowym boisku. Walka była zacięta, poświęcenie ogromne, ale największa i tak radość z poczucia wspólnoty!