Na progu rozpoczynającego się adwentu, w poniedziałek 4 grudnia przy Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych w Kevelaer odbyło się skupienie dla sióstr z delegatury belgijsko – niemieckiej. Do malowniczego Kevelaer siostry przybyły już w niedzielę 3 grudnia w godzinach wieczornych, by ucieszyć się wspólnotą i podzielić się doświadczeniami duszpasterskimi z ostatnich miesięcy, a następnie w poniedziałek wejść w czas modlitwy i wyciszenia. Do stóp Pocieszycielki Strapionych przybyła również M. Ewa Kaczmarek ze wspólnotą sióstr z Sonsbeck, w której przeprowadzana była wizytacja.
W grudniowych zamyśleniach pochylałyśmy się nad duchowością zgromadzenia. Ks. Edward Pawolka, który przewodniczył skupieniu, w konferencji opartej na tekstach o. Ignacego dogłębnie i wyczerpująco poruszył temat bezgranicznego ukochania sprawy Bożej wśród Polonii; ofiary z siebie i radosnego poświęcenia sił, wygód i życia, a także bezwarunkowej karności wewnętrznej w duchu wiary. Bardzo mocno podkreślał za o. Założycielem, że: „Wszak Chrystus przyszedł na świat, by tu na jego dotychczasowych ugorach i rozstajach rozpalić żagwie miłości Bożej.[…] Tylko ten, kto płonie może zapalać innych”. I trzeba dodać, że w tych miejscach i w tych wspólnotach, w których żyjemy i posługujemy. Eucharystia była czasem dziękczynienia za każdą siostrę, a także okazją do ogarnięcia modlitwą te siostry, które przeżywały swoje imieniny oraz naszą Matkę Ewę. Droga krzyżowa dała możliwość zastanowienia się nad duchem ofiary w naszym życiu, a sakrament pokuty i pojednania – ponownym wejściem do Jordanu i deklaracją nawrócenia.
Klamrą całego dnia skupienia było wspólne dzielenie i rozważanie Słowa Bożego, natomiast ostatnim elementem wspólnego bycia były Nieszpory i coś dla ciała – czyli kolacja. Niech ten czas wyciszenia, modlitwy i wspólnoty rozpali „żagwie miłości”, pomnoży w nas czujność serca i umysłu na Tego, który na pewno przyjdzie! MARANA THA!


