11 listopada 2025r. odbył się capstrzyk z pochodniami przy pomniku Marszałka Józefa Piłsudskiego zorganizowany przez Samorząd Polski XII dzielnicy Budapesztu (róg ulic Csörsz i Avar). Dzieło krakowskiego artysty rzeźbiarza Michała Wiśniosa było darem Sejmu RP dla narodu węgierskiego w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Autorami pomysłu i inicjatorami powstania pomnika J. Piłsudskiego w Budapeszcie było Polskie Stowarzyszenie Kulturalne im. J. Bema na Węgrzech i Samorząd Polski XII dzielnicy, a prace zostały wówczas zrealizowane dzięki wsparciu i pomocy Ambasady RP.
W uroczystości wraz z Polonią uczestniczyła polska dyplomacja z konsulem RP na Węgrzech Marcinem Bobińskim i dyrektorem Instytutu Polskiego Jarosławem Bajaczykiem. Przybyła rzecznik narodowości polskiej w Zgromadzeniu Narodowym Węgier Ewa Rónay, przewodnicząca Ogólnokrajowego Samorządu Polskiego na Węgrzech Maria Felföldi, obecne były delegacje: ELTE w osobie Gabrieli Urbańskiej-Legutko, obu szkół polskich z ich dyrektorkami paniami Anną Lang ( Ogólnokrajowa Uzupełniająca Szkoła Polska i Przedszkole na Węgrzech) i Beatą Mondovics (Szkoła Polska przy Ambasadzie RP w Budapeszcie), przybyli przedstawiciele PSK im. J.Bema i SKP pw. św.Wojciecha z paniami prezes Márią Dávid i wiceprezes Moniką Molnár Sagun, przedstawiciele Samorządów Polskich X i XXII dzielnicy Budapesztu w osobach Márii Dávid i Elżbiety Chrostowskiej-Horváth , obecna była asysta Grupy Rekonstrukcyjnej Historycznego Legionu Polskiego. Wartę zaciągnęli harcerze i zuchy z drużyny „Czarne Bratanki”. Słowa modlitwy wygłosił proboszcz Polskiej Parafii Personalnej na Węgrzech ks. Krzysztof Grzelak SChr.
Gospodarzem uroczystości był Samorząd Polski XII dzielnicy Budapesztu, a moderowali ją Balázs Bokor ( student ELTE) i Anna Arkabus-Mazi, która m.in. powiedziała: „Zebraliśmy się dziś, aby świętować odzyskanie niepodległości. Po rozbiorach trudno było ją odzyskać, ale trudno było ją też utrzymać. Dokładnie 100 lat temu, w listopadzie 1925 roku, upadł rząd Władysława Grabskiego. Wydarzenie to zainspirowało jednego z ojców niepodległości – Romana Dmowskiego do analizy ówczesnej sytuacji geopolitycznej Polski i opublikowania jej w Kurierze Poznańskim, pod tytułem Gdybym był wrogiem Polski…”
Fragmenty tej przewrotnej, jednak zaskakująco aktualnej analizy, podczas budapeszteńskiego capstrzyku odczytał Piotr Kaczmarek. Płonęły pochodnie. U stóp pomnika złożono kwiaty i wieńce, przywołano pamięć o ojcach niepodległości i drogach do wolności, a na koniec dzielono się biało-czerwonymi ciasteczkami przygotowanymi przez panią Annę Maciąg.
red. GP, fot. Barbara Pál



