W Imię Trójcy Przenajświętszej, Ojca, Syna i Ducha Świętego… to słowa, jakimi rozpoczyna się akt profesji zakonnej w Zgromadzeniu Sióstr Misjonarek. 28 czerwca swoją zakonną profesję Trójjedynemu Bogu składała s. Edyta Sidyk MChR.
Ślubowanie rad ewangelicznych czystości, ubóstwa i posłuszeństwa jest długo oczekiwanym momentem każdej nowicjuszki, jest uroczystym zjednoczeniem z Bogiem i związaniem ze wspólnotą zakonną. Podczas radosnej ceremonii w kaplicy sióstr misjonarek w Morasku obecni byli najbliżsi s. Edyty: rodzina i przyjaciele oraz znajomi kapłani, którzy zapisali się swoją obecnością na różnych etapach jej życia.
Do kapłanów towarzyszących s. Edycie na drodze jej powołania należał ks. Andrzej Zuziak SChr, proboszcz parafii św. Jana Ewangelisty w Londynie Putney, do której przed wstąpieniem do Zgromadzenia należała s. Edyta. Ks. Andrzej przewodniczył Eucharystii i wygłosił kazanie. Zachęcał w nim s. Edytę, a wraz z nią wszystkich zebranych, do bezwarunkowego pójścia za Jezusem i całkowitej ofiary z siebie, bo – jak mówił – tylko to uczyni nasze życie szczęśliwym. Pokazywał również wartość ślubów zakonnych w kontekście naszej troski o zbawienie polskich emigrantów. Nasza czystość jest ofiarą wynagradzającą za rozbite małżeństwa i rodziny oraz wsparciem dla tych, którzy zmagają się o wierność. Nasze ubóstwo jest znakiem dla tych, którzy sens życia upatrują w dobrach materialnych, a nasze posłuszeństwo ma wartość wynagradzającą za egoizm i wybujałe ambicje, które niejednokrotnie niszczą życie małżeńskie i rodzinne.
Dniem pierwszych ślubów kończy się trzyletni czas początkowej formacji w zakonie, czyli czas postulatu i nowicjatu. Tak jak w katolickich rodzinach rodzice udzielają błogosławieństwa swoim dzieciom przed zawarciem sakramentu małżeństwa, tak i tu podobnie: rodzice s. Edyty udzielili jej w kaplicy nowicjatu swojego błogosławieństwa na śluby i rozpoczynający się nowy etap życia zakonnego.
S. Edyta zawierzyła się w sobotę wieczorem Jezusowi wystawionemu w Najświętszym Sakramencie. W modlitwie tej uczestniczyła cała wspólnota, wypraszając siostrom łaskę wytrwałości i świętości na wybranej drodze powołania.



