Wieczystem

Wieczysta Profesja Zakonna A.D. 2026

15 sierpnia 2026 r., w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej, odbyły się w Morasku wieczyste śluby zakonne trzech Sióstr Misjonarek. S. Anastazja Miszkura, s. Anna Grygorcewicz i s. Monika Klima ślubowały Bogu na zawsze czystość, ubóstwo i posłuszeństwo podczas Eucharystii w kościele parafialnym, której przewodniczył Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej bp Robert Chrząszcz.

W homilii ks. Biskup Robert wiele uwagi poświęcił znaczeniu „więzi” i „opuszczenia” w kontekście życia w rodzinie, z której pochodzimy jako osoby oddane na wyłączną służbę Bogu. Pobłogosławione przez samego Boga więzi z krewnymi ustępują wezwaniu Jezusa, by pójść za Nim i zgodzić się na opuszczenie najbliższych. Mimo to opuszczenie rodziców czy rodzeństwa przez siostrę zakonną nie jest w żadnym wypadku ich odrzuceniem, ale pewną bolesną próbą. Rozstanie kosztuje właśnie dlatego, że więzi z rodziną są prawdziwe i dobre, pełne realnych uczuć miłości i wdzięczności.

Kilkanaście lat temu poczułam powołanie do tego, żeby kochać jeszcze bardziej. Dlatego dzisiaj przez złożenie ślubów, przez wieczystą profesją zakonną chcę tę miłość jeszcze bardziej pogłębiać i kochać Pana Boga w bliźnich. Dzisiejszy dzień po prostu potwierdził tę moją miłość do Pana Boga - s. Anastazja

Odwołując się do uroczystości Wniebowzięcia Ks. Biskup wskazał, że na przeżycia sióstr można spojrzeć w świetle doświadczenia Maryi i Jezusa. Maryja i Jezus mieli więź wyjątkową – najczystszą i najgłębszą, jaka mogła istnieć między Matką i Synem. A jednak właśnie ta doskonała więź od początku była poddawana próbom rozłąki i tęsknoty. Jezus, aby wypełnić swoje powołanie, opuszcza miejsce i bliskość, w której żył z Matką. Nie oznaczało to jednak opuszczenia Maryi w sensie braku miłości. Było to opuszczenie ze względu na misję powierzoną Mu przez Ojca.  

Śluby są dla mnie wyrazem wierności Boga wobec mnie i mojej wierności wobec Niego. To taki moment szczytowy i pogłębienie relacji z Nim. Albo nawet początek odkrywania drogi do jeszcze ściślejszego zjednoczenia z Nim. Jest we mnie wiele nadziei i oczekiwania względem przyszłości, tak jakby furtka dopiero się otwierała, a nie zamykała - s. Anna

Realną więzią, jaka pozostała Maryi po wniebowstąpieniu Jezusa, było Jej uczestnictwo w Eucharystii. Było ono niejako powtórnym przyjmowaniem w Jej łonie serca, które biło rytmem Jej serca (por. EdE, 56). To – jak kontynuował ks. Biskup – „może też stanowić piękną podpowiedź dla najbliższych, którzy oprócz wszelkich kontaktów telefonicznych czy internetowych ze swoją kochaną siostrą misjonarką, w sposób najpełniejszy łączą się duchowo przeżywając Najświętszą Eucharystię”. 

Od początku, od kiedy tylko przyszłam do zgromadzenia, marzyłam i pragnęłam, żeby dożyć dzisiejszego dnia. Jestem przeszczęśliwa, że to się dokonało i to na wieki. Jezus i ja będziemy razem tu i w niebie, nasza szczególna relacja nie skończy się z chwilą śmierci. Także tam, po drugiej stronie będziemy razem jako Oblubieniec i oblubienica - s. Monika

Obrzęd ślubów wieczystych wyróżnia się pięknem przewidzianych na tę okoliczność modlitw, jakie podczas Mszy św. wypowiada przewodniczący Liturgii, prosząc Boga o szczególne błogosławieństwo dla składających profesję. Stałym elementem jest Litania do Wszystkich Świętych, podczas której siostry modlą się leżąc krzyżem, a także nałożenie obrączki jako „znak zaślubin z Chrystusem, Boskim Oblubieńcem”. Z kolei zapalenie świec od Paschału wskazuje na ciągłość konsekracji, która włącza nas w życie z Bogiem już w chwili chrztu św. Wzruszającym momentem jest zawsze błogosławieństwo, którego tuż przed Mszą św. rodzice udzielają swoim córkom przed złożeniem slubów.

Możliwość komentowania została wyłączona.